08-21-2006, 12:30 PM
Kar Lin napisał(a):Przypomniała mi się moja znajoma- wielka obrończyni praw zwierząt. Paradowała sobie w syntetycznych glanach, za co wiele osób krytykowało ją(nie każdy rozróżni na odległość skórę syntetyczną od naturalnej)- "Chodzisz w butach ze skóry a uważasz się za obrończynię praw zwierząt!". Cały czas musiała się tłumaczyć. Choć i tak nikt jej nie wierzył
I właśnie - nie ocenia się ludzi 'na odległość'. Nie wszystko co na pierwszy rzut oka wydaje się jakies, jest takie.
Kar Lin napisał(a):Jak ja uwielbiam takie osoby jak Zapałka- biorą wszystko co im się napisze na serio
Być może nie dostrzegłaś w moich wypowiedziach ironii - trudno.
The Stig napisał(a):ekhm buty z tworzywa sztucznego w wiekoszci przypadków najzywczajniej smierdzą... śmierdzą niesamowicie pococącymi sie stopami, w przeciwienstwie do skóry naturalnej która pochłania pot i zapach. no ale jak chcecie smierdziec - wasz wybór :>
Może jakieś dziwne stopy mam, ale mając na zimę kozaki z czegoś sztucznego nogi mi się wcale nie pociły

Hethell napisał(a):takie buty to kaprys jedynie rozwydrzonych nastolatkow wegetarian
kaprys? buty ze skóry naturalnej to również 'kaprys' wygodnych i obojętnych ludzi
IstnyKurwaRomantyk napisał(a):a ja nie lubie wegetarian. zjadaja jedzenie mojego jedzenia
to Ty nie jadasz owoców czy warzyw?
The Stig napisał(a):najlepiej było na imprezie NIE ZABIJAJ (punk rege) która to jest niby wegetarianska imprezą i na której to mówi sie ze tam sa satany bo wpierdalają kotlety sojowe hihi
AVE SATANA!


