04-09-2006, 12:13 PM
"Thick As A Brick" obowiązkowo :D
Ja sobie właśnie przypomniałem, że przecież mamy rodzime dwa świetne albumy koncepcyjne wydane przez zespół Riverside pt. "Out Of Myself" oraz "Second Life Syndrome". Może nie jest to ten sam poziom co Marillion albo Pink Floyd, ale także zasługuje na uwagę. Szczególnie, że rzadko się zdarza, żeby jakiś Polski zrobił taką karierę (w tak krótkim czasie) na zachodzie, coś musi jednak być w tej muzyce ; )
EDIT:
A co tam, niech stracę, ale uznam ten album za concept:
Zaszczytne pierwsze miejsce na mojej liście otrzymuje (werble):
![[Obrazek: court2052uj.jpg]](http://img130.imageshack.us/img130/5701/court2052uj.jpg)
1.King Crimson - "In The Court of The Crimson King"
Cóż można powiedzieć o tej płycie ... Kiedy ten album został wydany wstrząsnął całym muzycznym światkiem. Muzyka oraz świetne słowa zawarte na tej płycie nadal nas fascynują i przerażają, przenosząc w inną, odległą rzeczywistość. Teksty opowiadają o apokaliptycznym końcu świata, zatraceniu się człowieka. Przedstawiają świat przepełniony okrucieństwem, lękiem, grozą, bólem itp. O wyzbyciu się jakichkolwiek wartości, czyli okropnej, mrocznej i czarnej rzeczywistości którą stworzył King Crimson. Album jest po prostu wyjątkowy, wzbudza atmosferę podświadomego strachu, przeróznych wyobrażeń itp. Tych zaskakujących i bajecznych przeżyć, których doznaje człowiek podczas słuchania tej muzyki nie mogę opisać słowami. Zapewne jest to jedna z najbardziej fasynujących i intrygujących pozycji w historii rockowej muzyki.
No, tyle chciałem napisać. W tej chwili "The Wall" i reszta albumów spada na niższe pozycje ; ).
Ja sobie właśnie przypomniałem, że przecież mamy rodzime dwa świetne albumy koncepcyjne wydane przez zespół Riverside pt. "Out Of Myself" oraz "Second Life Syndrome". Może nie jest to ten sam poziom co Marillion albo Pink Floyd, ale także zasługuje na uwagę. Szczególnie, że rzadko się zdarza, żeby jakiś Polski zrobił taką karierę (w tak krótkim czasie) na zachodzie, coś musi jednak być w tej muzyce ; )
EDIT:
A co tam, niech stracę, ale uznam ten album za concept:
Zaszczytne pierwsze miejsce na mojej liście otrzymuje (werble):
![[Obrazek: court2052uj.jpg]](http://img130.imageshack.us/img130/5701/court2052uj.jpg)
1.King Crimson - "In The Court of The Crimson King"
Cóż można powiedzieć o tej płycie ... Kiedy ten album został wydany wstrząsnął całym muzycznym światkiem. Muzyka oraz świetne słowa zawarte na tej płycie nadal nas fascynują i przerażają, przenosząc w inną, odległą rzeczywistość. Teksty opowiadają o apokaliptycznym końcu świata, zatraceniu się człowieka. Przedstawiają świat przepełniony okrucieństwem, lękiem, grozą, bólem itp. O wyzbyciu się jakichkolwiek wartości, czyli okropnej, mrocznej i czarnej rzeczywistości którą stworzył King Crimson. Album jest po prostu wyjątkowy, wzbudza atmosferę podświadomego strachu, przeróznych wyobrażeń itp. Tych zaskakujących i bajecznych przeżyć, których doznaje człowiek podczas słuchania tej muzyki nie mogę opisać słowami. Zapewne jest to jedna z najbardziej fasynujących i intrygujących pozycji w historii rockowej muzyki.
No, tyle chciałem napisać. W tej chwili "The Wall" i reszta albumów spada na niższe pozycje ; ).

