06-04-2004, 06:20 PM
pod względem wykończenia postaci i scenografi ten film jest nieziemski, całkiem dobre są też texty... niestety fabuła jest ghrrrrr........no właśnie
powodem tego nie jest jakby mogło się pozornie wydawać komercyjny rodowód scenarzysty (Sommers), ale zupełnie inna sprawa....
....Sommers przeją projekt od innej ekipy która chciała zrobić sequel Drakuli z 1992 roku (gra Hopkins), Sommers zmienił całkowicie scenariusz, i teraz się pojawia problem bo w orginale akcja toczyła się miejwięcej tak: Abraham van Helsing (bo tak brzmiało jego imię w org.) jest na służbie watykanu i pozbywa się vampirów, strzyg i upiorów, dostaje zlecenie na drakule, na końcu gdy ma go już pokonać drakula wyjawia mu sekret, okazuje się że Papież jest jeszcze potęrzniejszym vampirem i wynają Helsinga żeby się pozbył jego konkurentów, i teraz Helsing biegać miał po watykanie i pokolei wbijać kołki w serca kleru a nakońcu zmierzyć się z papieżem......
......no ciekawe kto ich nakłonił do przerubki scenariusza....
powodem tego nie jest jakby mogło się pozornie wydawać komercyjny rodowód scenarzysty (Sommers), ale zupełnie inna sprawa....
....Sommers przeją projekt od innej ekipy która chciała zrobić sequel Drakuli z 1992 roku (gra Hopkins), Sommers zmienił całkowicie scenariusz, i teraz się pojawia problem bo w orginale akcja toczyła się miejwięcej tak: Abraham van Helsing (bo tak brzmiało jego imię w org.) jest na służbie watykanu i pozbywa się vampirów, strzyg i upiorów, dostaje zlecenie na drakule, na końcu gdy ma go już pokonać drakula wyjawia mu sekret, okazuje się że Papież jest jeszcze potęrzniejszym vampirem i wynają Helsinga żeby się pozbył jego konkurentów, i teraz Helsing biegać miał po watykanie i pokolei wbijać kołki w serca kleru a nakońcu zmierzyć się z papieżem......
......no ciekawe kto ich nakłonił do przerubki scenariusza....
someone killed my soul yesterday

