03-18-2006, 12:01 PM
tak tak return, dziekuje za darmowy profil psychologiczny. a i tak btw. twoje proby pisania inteligentnych postow ci nie wychodza. od razu widac ze jestes kretynem.
a i juz wyjasniam. pewnego pieknego dnia siedzac sobie u kumpla z glosnikow lecial jakis tam kawalek. tragedia, jakies wolne smety, pierwsza mysl:
- od kiedy sluchasz Nickelblack?
- eeee.......to Pantera.
- <dropdead>
a teraz porownanie: moj ojciec jest wlascicielem praktycznie wszystkich plyt Slayera, ktore katuje z uporem godnym maniaka. Nie znam zadnego numeru Slayera ktory by przypominal to co slyszalem w wydaniu Pantery. kolejnym + jest fakt ze Slayer nigdy nie aspirowal do miana "quasi-glam" rockowej kapeli
buubi napisał(a):Ehh nie wiem skąd ta skrajność. Przecież zarówno Pantera jak i Slayer miażdżą - ścisła czołówka ostrego grania. Oczywiście że Slayer jesdnak jest nieco wyżej, ale i Panterze należy się szacunek - nazwanie ich cipami to chyba lekkie przegiecie (chyba że jakis uraz z dzieciństwa itp)
a i juz wyjasniam. pewnego pieknego dnia siedzac sobie u kumpla z glosnikow lecial jakis tam kawalek. tragedia, jakies wolne smety, pierwsza mysl:
- od kiedy sluchasz Nickelblack?
- eeee.......to Pantera.
- <dropdead>
a teraz porownanie: moj ojciec jest wlascicielem praktycznie wszystkich plyt Slayera, ktore katuje z uporem godnym maniaka. Nie znam zadnego numeru Slayera ktory by przypominal to co slyszalem w wydaniu Pantery. kolejnym + jest fakt ze Slayer nigdy nie aspirowal do miana "quasi-glam" rockowej kapeli
mozesz miec twarde lawki,
ja mam miekkie skory.
ja mam miekkie skory.


