02-25-2006, 01:35 PM
Cytat:To o co chodzi?no o juz o nic ;|
Cytat:To jesli klubowi sie powodzi, ma zaprzestac transferow 'na przyszlosc' i zamknac wszytkie swoje futbolowe szkolki? Do Realu Eto'o zopstal sprowadzony za Sanz'a. Nie mial szans na gre w 1szej jedenastce, wiec wypozyczono go by sie ogrywal. Potem przyszedl Perez i rozpoczal nowa polityke transferowa (Zidanes y Pavones), ktora zreszta do 2003 bardzo dobrze sie sprawdzala.Wytłumacz to mlodemu afrykanskiemu chłopakowi z ambicjami,który wie ze jest dobry,który ma zapał i ochotę do grania,a trener go nie wpuszcza na boisko ,mimo ze prezentuje lepszą formę niż niektóre z grających regularnie pieprzonych gwiazdek "królewskich"
Cytat:Dopiero w tym momencie zostal popelniony blad. W 2004 Florentino powinien zrezygnowac z 'Galacticos' i sprowadzic spowrotem Eto'o na Bernabeu.Z tym zgoda w 100 %
Cytat:Zatem powtorze pytanie- Czy taki Laudrup lub Schuster tez sa sprzedawczykami i buziobrajami?To może ja też odpowiem,choć pytanie nie do mnie.
Schuster odszedł w zupełnie innym stylu niż Figo,choć i tu pieniądze nie były bez znaczenia,ale chyba najważniejszy był konflikt z ówczesnym szefem klubu,Nunezem.Mozna powiedzieć ze "karą" dla Schustera było to ,jak włodarze Realu potraktowali go na koniec kariery w tym klubie,pozbywając się go jak niepotrzebnego śmiecia.
Co do Laudrupa,to i tu była inna sytuacja,Ze składu zaczął go wypierać Romario,nie znalazło się dla niego miejsce w finale LM (gdzie Barca dostała porządny wpierdol od Milanu)więc chcąc zrobić na złość swoim poprzednim "pracodawcom" poszedł w cholere akurat do najwiekszego wroga Barcy(za co go też znienawidzono w Barcy).Nie bylo to może zbyt eleganckie,ale skoro go nie chciano w Barcy...jakos się na klubie odegrał.Choć długo przecież w Realu nie pograł.
Obaj więc mimo wszystko odeszli w innym stylu niż Figo,jakby na to nie patrzeć (bo nie oszukujmy się ,jego przejscie z Barcy do Realu miało charakter marketingowy) Obaj mimo swego odejscia,dziś po latach są mile wspominani przez kibiców na Nou Camp.Figo swoim kurestwem dorobił się opinii sprzedawczyka (co Vomitor ujął w nieco inny sposób) i to przecież nie tylko wśród kibiców Barcy,bo na róznych forach dyskusyjnych lecą na niego bluzgi ze strony kibiców róznych klubów.Ale i jego na koniec spotkała "kara",bo żegnał się z Realem w mało ciekawym stylu.I powiem szczerze że wcale gnoja nie żałuję.

