02-21-2006, 09:26 PM
Dzisiaj mnie naszło na King Crimson. Słuchałam "Lizard" oraz "In The Wake Of Poseidon". Jeśli chodzi o pierwszy wspomniany album... Muszę go jeszcze przesłuchać co najmniej 10 razy, wtedy się wypowiem. Co do "ITWOP"... Zaraz jak usłyszałam pierwsze dźwięki od razu wiedziałam, że to jest to. Co tu dużo mówić? Urozmaicona płyta, sporo tu jazzu w świetnym wydaniu, duża dawka psychodeli oraz "Cat Food". Po prostu mocarny album. Do debiutu nie mogę się do końca przekonać, a to bardzo dziwne, gdyż "ITWOP" to jego kontynuacja... "Red", podobnie jak "Lizard" muszę przesłuchać jeszcze kilka razy.
by the grace of god almighty
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters

