02-21-2006, 08:05 PM
Niedługo ma być film o Curtisie na podstawie książki jego żony Deborah. Zagra go jakiś młody aktor - debiutant, nazwiska niepamiętam, ale pokonał Jude Law w "walce" o tę rolę. Tak Deborah zdecydowała.
Closer mroczne i trudne w odbiorze - zgadza się. Natomiast "Unknown Pleasure" to już jest punk, kontynuacja tego co ci panowie grali pod szyldem Warsaw (płytka z tymi kawałkami wyszła w 1988 roku chyba, a w 1978 wyszedł singiel pt.An Ideal For Living). Ale i tak najlepiej lubię Closer (Decades, The Eternal, Twenty Four Hours, Passover)
Closer mroczne i trudne w odbiorze - zgadza się. Natomiast "Unknown Pleasure" to już jest punk, kontynuacja tego co ci panowie grali pod szyldem Warsaw (płytka z tymi kawałkami wyszła w 1988 roku chyba, a w 1978 wyszedł singiel pt.An Ideal For Living). Ale i tak najlepiej lubię Closer (Decades, The Eternal, Twenty Four Hours, Passover)
