02-21-2006, 10:35 AM
Ożeszkurvajapierdole
Może nie mam wielkich wymagan, ale kawałek mnie rozpierdolił zapierwszym podejściem dość znacznie. Co prawda można się trochę przyczepić IMO do brzmienia gitar (trochu za 'czyste' i takie 'postmodernistyczne' jak dla mnie) i wokal nie zawsze jest wystarczajaco dobry, acz wokalista zrobił już jeden duuży krok do przodu. Mimo wszystko polecam wymianę, ale pewnie problemy sa ze znalezieniem ;> Troche mam jeszcze czasem wrazenie, że na chama do przodu na pełnej prędkości jest za duzo, byle szybciej szyyybciej, ale to pewnie trochu osobiste podejście.
Całkiem gęste, epickie w pozytywnym tego słowa znaczeniu też całkiem i ogólnie wyważone między trudnym a prostym w odbiorze, takie akurat. Czyli duzo pozytywów, ale nadal czuć niedosyt, zwłaszcza zważywszy na czas oczekiwania ;>
No dobra, powiedzmy, że takie 8/10 i wrzuć liryki ;p
Aha- kiedy wyjdzie LP?:>
Może nie mam wielkich wymagan, ale kawałek mnie rozpierdolił zapierwszym podejściem dość znacznie. Co prawda można się trochę przyczepić IMO do brzmienia gitar (trochu za 'czyste' i takie 'postmodernistyczne' jak dla mnie) i wokal nie zawsze jest wystarczajaco dobry, acz wokalista zrobił już jeden duuży krok do przodu. Mimo wszystko polecam wymianę, ale pewnie problemy sa ze znalezieniem ;> Troche mam jeszcze czasem wrazenie, że na chama do przodu na pełnej prędkości jest za duzo, byle szybciej szyyybciej, ale to pewnie trochu osobiste podejście.
Całkiem gęste, epickie w pozytywnym tego słowa znaczeniu też całkiem i ogólnie wyważone między trudnym a prostym w odbiorze, takie akurat. Czyli duzo pozytywów, ale nadal czuć niedosyt, zwłaszcza zważywszy na czas oczekiwania ;>
No dobra, powiedzmy, że takie 8/10 i wrzuć liryki ;p
Aha- kiedy wyjdzie LP?:>
"All that's left to say is: Farewell"

