02-11-2006, 09:51 AM
Byłem wczoraj na koncercie, dziwna kapela... po pierwsze mieli kompletnie zjebane brzmienie, gitar w większości trzeba się było domyślać, i ok, tyle że jakoś inne zespoły zabrzmiały tego dnia całkiem przyzwoicie, klub ma dobrą akustyke, więc nie rozumiem o co chodziło, to raz. A dwa - momentami ta cała "rzeź" niemal niczym nie różniła się od chamskiej techniawy :/ nie wiem, nie zniszczyli mnie specjalnie, choć MOMENTAMI było piekło.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

