02-07-2006, 09:07 PM
Hmm...
Wlasciwie nie duzo bedzie tego "recenzowania" bo spolka Page & Plant nagrala tylko dwie plytki, z czego jedna (wedlug mnie) jest bardzo slaba.
Najciekawsze jest zdecydowanie "No Quarter", czyli koncert z serii Unplugged dla MTV w 1994 roku. Mozna go dostac w formie CD oraz DVD. Na tej plytce, Page i Plant wlasciwie "spelniaja swoje marzenia", polegajace na tym aby polaczyc muzyke zachodu z muzyka orientalna. Juz za czasow gry w Led Zeppelin, czesto podrozowali do krajow wschodnich zeby nagrywac z tubylacmi. Owocem jedngo takiego wyjazdu, bylo "Four Sticks" w takiej typowo wschodniej aranzacji. Na "No Quarter" mozemy odnalezc slawne klasyki Zeppelinow w nowych orkiestrowych aranzacjach podpartych licznymi orientalnymi wstawkami. Ale nie tylko, bo muzycy Zeppelina nagrywaja takze kawalki nowe, razem z muzykami z krajów azjatyckich, naprawde ciekawie zagrane. Mozemy uslyszec tutaj m.in takie utwory jak "Since Ive Been Loving You" albo wspaniale wykonany "Kashmir" z licznymi improwizacjami na temat "Black Doga" oraz wspanialym solem na skrzypcach. Znajdujemy tutaj takze wiekszosc akustycznych numerow Zeppelinow, takich jak "Thats The Way", "Friends", "Four Sticks", "Gallows Pole", "The Battle of Evermore" (z niejaką Najmą Akhtar jako duet z Plantem. Swoja droga pozniej sie z nia zeni ), "Wonderful One" (nowy utwor) albo "The Rain Song" (tylko DVD) a takze ciekawie zagrany "No Quarter" w wersji na gitare akustyczna. Naprawde ciekawy koncert i jak chcesz sie nimi zainteresowac to szczerze polecam.
Gorzej jest natomiast z druga plytka pt. "Walking Into Clarksdale" wydanej w 1998 roku. Moim zdaniem nie ma tam nic ciekawego do sluchania oprocz "Shining in The light" oraz "Most High". To takie odgrzewanie starych kotletow. Page niczym nie zachwyca, podobnie jak Plant. Ja bym na ta plytke nie zwracal uwagi.
Polecam takze posluchac kilku video-bootlego z trasy swiatowej Page & Plant, bo to naprawde bardzo dobre i ciekawe koncerty.
Mysle, ze chociaz troszke pomoglem, pozdrawiam
Wlasciwie nie duzo bedzie tego "recenzowania" bo spolka Page & Plant nagrala tylko dwie plytki, z czego jedna (wedlug mnie) jest bardzo slaba.
Najciekawsze jest zdecydowanie "No Quarter", czyli koncert z serii Unplugged dla MTV w 1994 roku. Mozna go dostac w formie CD oraz DVD. Na tej plytce, Page i Plant wlasciwie "spelniaja swoje marzenia", polegajace na tym aby polaczyc muzyke zachodu z muzyka orientalna. Juz za czasow gry w Led Zeppelin, czesto podrozowali do krajow wschodnich zeby nagrywac z tubylacmi. Owocem jedngo takiego wyjazdu, bylo "Four Sticks" w takiej typowo wschodniej aranzacji. Na "No Quarter" mozemy odnalezc slawne klasyki Zeppelinow w nowych orkiestrowych aranzacjach podpartych licznymi orientalnymi wstawkami. Ale nie tylko, bo muzycy Zeppelina nagrywaja takze kawalki nowe, razem z muzykami z krajów azjatyckich, naprawde ciekawie zagrane. Mozemy uslyszec tutaj m.in takie utwory jak "Since Ive Been Loving You" albo wspaniale wykonany "Kashmir" z licznymi improwizacjami na temat "Black Doga" oraz wspanialym solem na skrzypcach. Znajdujemy tutaj takze wiekszosc akustycznych numerow Zeppelinow, takich jak "Thats The Way", "Friends", "Four Sticks", "Gallows Pole", "The Battle of Evermore" (z niejaką Najmą Akhtar jako duet z Plantem. Swoja droga pozniej sie z nia zeni ), "Wonderful One" (nowy utwor) albo "The Rain Song" (tylko DVD) a takze ciekawie zagrany "No Quarter" w wersji na gitare akustyczna. Naprawde ciekawy koncert i jak chcesz sie nimi zainteresowac to szczerze polecam.
Gorzej jest natomiast z druga plytka pt. "Walking Into Clarksdale" wydanej w 1998 roku. Moim zdaniem nie ma tam nic ciekawego do sluchania oprocz "Shining in The light" oraz "Most High". To takie odgrzewanie starych kotletow. Page niczym nie zachwyca, podobnie jak Plant. Ja bym na ta plytke nie zwracal uwagi.
Polecam takze posluchac kilku video-bootlego z trasy swiatowej Page & Plant, bo to naprawde bardzo dobre i ciekawe koncerty.
Mysle, ze chociaz troszke pomoglem, pozdrawiam

