01-31-2006, 07:24 PM
franek napisał(a):zdziwilbys sie, calkiem sporo ludzi zna, kojarzy, orientuje sie, naprawde- popytaj u siebie w liceum. ostatnio takiego zonka wlasnie zaliczylemNie wiem wśród moich znajomych faktycznie, ludzie znają te co głośniejsze kapele (typu FF), sam kolejne płyty im pożyczam i zapoznają, ale czy to zjawisko na szerszą skalę? Rzeczywiście, musiałbym się zorientować.
Cytat:No dobra, może recenzji i forum w kontekście SS nie przeglądałem, ale z podsumowania wyciągnąłem wnioski, że Sufjana tam się ceni - no chyba 8 miejsca przypadkiem mu nie dano? Chyba, że coś źle zrozumiałem ;>.Kamael napisał(a):Taaa, oni to zaszaleli i dali Sufjana na miejscu 8 wychwalając pod niebiosa (cytuję: "Stworzył wielokontekstowe dzieło, wychodzące jak mało które poza krążek i zawartość muzyczną (to, co się dzieje na koncertach, artwork, biografia muzyka)") - rzeczywiście wielka różnica ;P.Ha, ktos tu nie czyta porcys, wcale
W kolejnym cytacie przypisałeś mi słowa, które sam napisałeś, ale mniejsza o to ; ).
Cytat:Podsumowujac: mam wrazenie, ze kiedy calkiem sporo ludzi wlazi zarowno na jeden jak i na drugi serwis (i jak jeszcze przybedzie), to bedziemy mieli za parenascie lat efekt Kaczkowskiego (nie mowie, ze to jest straszne i w ogole, ale dzisiaj mamy grono "wyznawcow" Pink Floyd, Deep Purple itd. i ich ograniczenie, hasla "dzisiaj sie nie gra fajnej muzy, to juz nie jest to co kiedys"; malo kto w Polsce zna np. The Who, bo juz ich trojka nie lansowala), tyle ze bedzie to Radiohead i wezmy na to Blur. W duzym stopniu ogranicza i niszczy to wlasny, wrodzony gust muzyczny, tworza sie tendencje etc. i w konsekwencji kilka osob tak naprawde decyduje o marce danego zespolu (a jak napisza dwie, to juz trzecia osoba siedzaca w tym zazwyczaj bedzie sie bala go zjechac), bez wzgledu na jego jakosc. Ale dosc juz tych teorii spiskowych, EOT wlasciwie.Masz rację, zgadzam się - szczególnie z pierwszą częścią. Choć nie wiem jaką widziałbyś alternatywę dla zarysowanej teorii odnośnie przyszłości.


