01-24-2006, 06:46 PM
Zespolowi, ktory jakby nie bylo rocka w sporej mierze STWORZYL (Revolver i Sierżant to plyty dziejowe, inne tez byly calkiem zacne, ale te dwie, chyba najwazniejsze; Beatlesami inspirowali sie i zrzynali z nich Pink Floyd, i King Crimson i wiele innych zespolow, nie tylko progresywnych) nalezy sie chociazby juz szacunek.
Tomash - mi chodziło o ich wczesniejsze plyty, z najwiekszymi hiciorami typu Ticket to ride, Help! czy Hello Goodbye. Mi sie tego slucha calkiem przyjemnie. A co do Roxette sie zgodze. I jesli juz Szwedzi, to A-ha - tez kult, dla mnie fajne i to, co tworzyli w latach 80., jak i to, co zrobili niedawno. Ale tez sie mozna spierac o gatunek.
Tomash - mi chodziło o ich wczesniejsze plyty, z najwiekszymi hiciorami typu Ticket to ride, Help! czy Hello Goodbye. Mi sie tego slucha calkiem przyjemnie. A co do Roxette sie zgodze. I jesli juz Szwedzi, to A-ha - tez kult, dla mnie fajne i to, co tworzyli w latach 80., jak i to, co zrobili niedawno. Ale tez sie mozna spierac o gatunek.

