01-17-2006, 02:47 PM
Eh, i znowu się zaczyna... Ludzie, czy Wy naprawdę nie potraficie wyrazić swojej opini szczędząc sobie prymitywnego bluzgania na innych? Kultura nie boli... Wracając do BS. Moim zdaniem płyty nagrane z Dio nie przetrwały próby czasu. Oczywiście nie można powiedzieć, że są kiepskie (co więcej, Dio jest lepszym wokalistą od Ozza) jednak to już zupełnie inny kilmat. Płyty nagrane z Ozzy'm (nawet te późniejsze, np. "Technical Extasy") moim zdaniem lepiej się prezentują. Częściej do nich wracam niż do albumów nagranych z Dio. Nie powiem, że Dio nie potrafi śpiewać, bo to nieprawda, jednak on wytworzył zupełnie inny klimat niż Osbourne, klimat mi nie odpowiadający. Co do kwestii etykietek... Opinie są różne. Według mnie Black Sabbath to hard rock, ale to oni stworzyli podwaliny heavy metalu.
by the grace of god almighty
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters
and the pressures of the marketplace
the human race has civilized itself
it's a miracle
roger waters

