01-14-2006, 01:43 PM
X MAL DEUTSCHLAND - fetisch
W temacie muzyki określanej kiedyś jako "new wave" a później "darkwave" i cholera wie jak jeszcze ,niewiele jest pozycji,które byłyby w stanie przebić ten album.Jeden wielki MROK,przy którym 99,99 % zespolików gotyckich ze swoimi pseudomrocznymi wypocinami i pseudowampirycznym image,moze po prostu wypierdalać na drzewo. Zwłaszcza utwór "Danthem" to apogeum MROKU (tak własnie,Mroku przez duze M!) Moim zdaniem to jedna z najlepszych pozycji które wyszły nakładem kultowej wytwórni 4AD.
I jeszcze jedno.Ten album mi osobiscie uświadomił,wiele lat temu ,że język germanski jednak może sie sprawdzać w muzyce rockowej.A było to na kilka lat przed tym zanim było mi dane poznać LAIBACH i lata swietlne przed Rammsteinem.
W temacie muzyki określanej kiedyś jako "new wave" a później "darkwave" i cholera wie jak jeszcze ,niewiele jest pozycji,które byłyby w stanie przebić ten album.Jeden wielki MROK,przy którym 99,99 % zespolików gotyckich ze swoimi pseudomrocznymi wypocinami i pseudowampirycznym image,moze po prostu wypierdalać na drzewo. Zwłaszcza utwór "Danthem" to apogeum MROKU (tak własnie,Mroku przez duze M!) Moim zdaniem to jedna z najlepszych pozycji które wyszły nakładem kultowej wytwórni 4AD.
I jeszcze jedno.Ten album mi osobiscie uświadomił,wiele lat temu ,że język germanski jednak może sie sprawdzać w muzyce rockowej.A było to na kilka lat przed tym zanim było mi dane poznać LAIBACH i lata swietlne przed Rammsteinem.

