12-31-2005, 01:23 AM
A za to zaora mnie Dżemik, chociaż możliwe, że już było:
Umiera kibic Barcelony, na łożu śmierci, rzecze do syna:
- Mój drogi, proszę, pochowaj mnie w barwach Realu Madryt, na pogrzebie ma być trumna przewiązana wstęgami z herbem madryckiego klubu, mi włóż koszulkę i szal i wogóle pogrzeb robimy w Madrycie.
- Ależ ojcze - rzecze syn - ty, wierny kibic Barcelony, całe życie kibicujący temu klubowi.. jak możesz
- No co, na łożu śmierci chcę mieć świadomość, podobnie jak chyba wy, że zdycha jeden z tych psów.
Może coś pobaraniłem, ale jakoś tak mi się przypomniało i nie mogłem się powstrzymać
Umiera kibic Barcelony, na łożu śmierci, rzecze do syna:
- Mój drogi, proszę, pochowaj mnie w barwach Realu Madryt, na pogrzebie ma być trumna przewiązana wstęgami z herbem madryckiego klubu, mi włóż koszulkę i szal i wogóle pogrzeb robimy w Madrycie.
- Ależ ojcze - rzecze syn - ty, wierny kibic Barcelony, całe życie kibicujący temu klubowi.. jak możesz
- No co, na łożu śmierci chcę mieć świadomość, podobnie jak chyba wy, że zdycha jeden z tych psów.
Może coś pobaraniłem, ale jakoś tak mi się przypomniało i nie mogłem się powstrzymać
Rotfl'n'lol

