12-30-2005, 07:09 PM
Czyli z tego co napisałaś rozumiem,że według Ciebie teksty są odkrywcze.(Jeśli źle zrozumiałam to popraw mnie,prosze)Co jest w nich zatem takiego odkrywczego?Poszerzyły jakoś Twoje spojrzenie na życie?Sprawiły,że patrzysz,dzięki nim inaczej na różne sprawy?I wybacz..ale do czego tu dorastać;dorosnąć to moim zdaniem można do Staffa czy Micińskiego,a nie do Goyi.(Jeśli już o poezji mówimy)Takie jest moje zdanie,z góry mówię,że możesz się nie zgodzić,ale po prostu zaciekawiłaś mnie swoją wypowiedzią.

