12-30-2005, 01:50 PM
Nie bardzo rozumiem.. po co ci wiadomości o cieniowaniu jeśli tworzysz forme, na której w sposób naturalny samoczynnie światłocień się tworzy? Na płaszczyźnie da się stworzyc jedynie złudzenie cienia i o tym traktowała moja wypowiedź, ale figurki maja cień własny gdyż są trójwymiarowe. Może potrzebne ci to było do imitowania np. pofałdowań na ubraniach, których wyrzeźbienie możę sprawiać trudności przy małej skali?
Co do używania czerni przez "fachowych malarzy" to raczej nie jest to żadna regułą. Ja nie uzywam bo nie czuje takiej potrzeby. Czerń (nie zależnie od tego czy to ta prosto z tubki, czy utworzona z innych barw) w każdej sytuacji jest dla mnie szpecąca. Z resztą na żadnym z moich rysunków stworzonych w ciagu 7 ostatnich lat nigdy nei było dwóch plam o tej samej barwie (przynajmniej tak mi się wydaje ;P)
Co do używania czerni przez "fachowych malarzy" to raczej nie jest to żadna regułą. Ja nie uzywam bo nie czuje takiej potrzeby. Czerń (nie zależnie od tego czy to ta prosto z tubki, czy utworzona z innych barw) w każdej sytuacji jest dla mnie szpecąca. Z resztą na żadnym z moich rysunków stworzonych w ciagu 7 ostatnich lat nigdy nei było dwóch plam o tej samej barwie (przynajmniej tak mi się wydaje ;P)
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

