12-30-2005, 12:45 PM
Vomitor ---> JEDYNYM sposobem na poznanie zasad i sposobów tworzenia cienia i światła jest praktyka i baczna obserwacja. Nic ci tego nie zastąpi, nikt ci tego nie powie, nigdzie o tym nie przeczytasz. Mogę ci zdradzić kilka moich spostrzeżeń, o których mi również nikt nigdy nie powiedział. Mianowicie najistotniejszą sprawą jest to, że światło NIGDY nie jest nieskazitelnie białe, ani NIGDY nie ma jednego źródła. Kolor światła ma cholernie istotny wpływ na kolor cienia i (co oczywiste) kolor oświetlonej części obiektu. Jeśli na rysunku uwzglednisz jedynie jedno źródło światła to zawsze będzie on bardzo monotonny, schematyczny, czuć będzie jego braki. Nawet jeśli rysujesz coś z natury i wyraźnie widzisz żę w pomieszczeniu jest tylko jedna lampka, czy w plenerze - słońce (też jedno
) to nie należy zapominać że wszystko co nas otacza w mniejszym bądź wiekszym stopniu odbija światło, a odbijając je również staje się źródłem światła. To dla tego jeśli położymy dojrzałą, intensywnie żółtą cytrynę na niebieskim materiale, będzie ona sprawiać wrażenie lekko zielonej. Kolor otoczenia, w którym znajduje się dany obiekt w ogromnym stopniu oddziaływuje na kolor tego obiektu. Mozę myslisz sobie co to ma wspólnego z moim pytaniem skoro traktowało jedynie o czarnych powierzchniach. Otóż chodzi o to, że czysta czerń nie ma racji bytu. Nigdy nie użyłem w całym swoim życiu czarnej farby (chyba że do prostych komiksowych rysunków, ale to już inna kwestia ;P). Nawet patrząc na przestrzeń kosmiczną jej (czystej czerni) nie zobaczymy, gdyz zawsze ją cos zakłuci. Przyda ci się ta informacja jeśli pytałeś o farby, kretki, lub coś w tym stylu, ale przypuszczam że raczej chodziło ci o ołówek. Z ołówkeim sprawa upraszcza się do tego o czym wspomniałem na początku, do wielu źródeł światła. Musisz pamiętać ze miejsca zacienione na ogół są jednocześnie oświetlane przez mniej intensywne światło. Mozę być tak że źródłem tego światła będzie powierzchnia znajdujaca się po zacienionej części obiektu, która odbija swiatło. Pamietaj że im jaśniejsza powierzchnia tym wiecej światła odbija (właściwie to jest na odwrót - im wiecej światła odbija powierzchnia, tym jej kolor jest jaśniejszy - tak właśnie widzimy barwy. Dowód: słonecznym latem czarna koszulka dużo szybciej nagrzeje sie niż biała, gdyz czarna pochłania wiecej światła, a biała więcej go odbija. Dlatego przestrzeń kosmiczna jest czarna, światło w niej ginie).
Oto jak może wygladac taka sytuacja:
![[Obrazek: beztytuu16wh.jpg]](http://img512.imageshack.us/img512/8104/beztytuu16wh.jpg)
widzisz? Widzisz tą poświatę na zacienionej części kuli?
Jest jeszcze jedna bardzo istotna sprawa w cieniowaniu ołówkiem. Na rysunku wykonanym w stopniach szarości kolory dzielą się na mniej i bardziej intensywne, To co jest czarne będie należało do tych drugich, ale to nei oznacza że musisz je mazać trzymając ołowek w pięści prując nim kartkę. Oznacza to, że czarne jest to co w stosunku do reszty obiektów, otoczenia na rysunku jest najciemniejsze i pochłania najwiecej (odbija najmniej) światła. Możesz to wykorzystać i zrobić rysunek nawet twardym ołówkiem, ale i tak jeśli dobrze przedstawisz istotę sprawy to będize wiadmomo co jest czarne, a co nie. Dzięki tej informacji na rysunku możesz to co czarne potraktować tak jakby było dowolnego koloru (nieco przyciemniając oświetlone częsci oczywiście, gdyz struktura światłocienia na czerni jest mocno zubożała)
Patrze że troche tego tekstu najebałem, ale i tak nic ci nie pomoge. Musisz sam dużo porysować z natury żeby to po prostu POCZUĆ
) to nie należy zapominać że wszystko co nas otacza w mniejszym bądź wiekszym stopniu odbija światło, a odbijając je również staje się źródłem światła. To dla tego jeśli położymy dojrzałą, intensywnie żółtą cytrynę na niebieskim materiale, będzie ona sprawiać wrażenie lekko zielonej. Kolor otoczenia, w którym znajduje się dany obiekt w ogromnym stopniu oddziaływuje na kolor tego obiektu. Mozę myslisz sobie co to ma wspólnego z moim pytaniem skoro traktowało jedynie o czarnych powierzchniach. Otóż chodzi o to, że czysta czerń nie ma racji bytu. Nigdy nie użyłem w całym swoim życiu czarnej farby (chyba że do prostych komiksowych rysunków, ale to już inna kwestia ;P). Nawet patrząc na przestrzeń kosmiczną jej (czystej czerni) nie zobaczymy, gdyz zawsze ją cos zakłuci. Przyda ci się ta informacja jeśli pytałeś o farby, kretki, lub coś w tym stylu, ale przypuszczam że raczej chodziło ci o ołówek. Z ołówkeim sprawa upraszcza się do tego o czym wspomniałem na początku, do wielu źródeł światła. Musisz pamiętać ze miejsca zacienione na ogół są jednocześnie oświetlane przez mniej intensywne światło. Mozę być tak że źródłem tego światła będzie powierzchnia znajdujaca się po zacienionej części obiektu, która odbija swiatło. Pamietaj że im jaśniejsza powierzchnia tym wiecej światła odbija (właściwie to jest na odwrót - im wiecej światła odbija powierzchnia, tym jej kolor jest jaśniejszy - tak właśnie widzimy barwy. Dowód: słonecznym latem czarna koszulka dużo szybciej nagrzeje sie niż biała, gdyz czarna pochłania wiecej światła, a biała więcej go odbija. Dlatego przestrzeń kosmiczna jest czarna, światło w niej ginie). Oto jak może wygladac taka sytuacja:
![[Obrazek: beztytuu16wh.jpg]](http://img512.imageshack.us/img512/8104/beztytuu16wh.jpg)
widzisz? Widzisz tą poświatę na zacienionej części kuli?
Jest jeszcze jedna bardzo istotna sprawa w cieniowaniu ołówkiem. Na rysunku wykonanym w stopniach szarości kolory dzielą się na mniej i bardziej intensywne, To co jest czarne będie należało do tych drugich, ale to nei oznacza że musisz je mazać trzymając ołowek w pięści prując nim kartkę. Oznacza to, że czarne jest to co w stosunku do reszty obiektów, otoczenia na rysunku jest najciemniejsze i pochłania najwiecej (odbija najmniej) światła. Możesz to wykorzystać i zrobić rysunek nawet twardym ołówkiem, ale i tak jeśli dobrze przedstawisz istotę sprawy to będize wiadmomo co jest czarne, a co nie. Dzięki tej informacji na rysunku możesz to co czarne potraktować tak jakby było dowolnego koloru (nieco przyciemniając oświetlone częsci oczywiście, gdyz struktura światłocienia na czerni jest mocno zubożała)
Patrze że troche tego tekstu najebałem, ale i tak nic ci nie pomoge. Musisz sam dużo porysować z natury żeby to po prostu POCZUĆ
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

