12-30-2005, 01:28 AM
Wielu się tutaj może ze mną nie zgodzić, pojechać ze mną, ale dorzuciłbym jeszcze teksty Piekarczyka z ostatniej płyty TSA, mówię akurat o tych, jako w pełni autonomicznych, bo z wcześniejszymi, nie licząc 52, różnie jak wiemy bywało. Oczywiście zaznaczam, że się "dorzucam", pod względem tekstowym znajdzie się kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt przebijających tą płytę przypadków. Wbrew pozorom, jest ona w mym odczuciu naprawdę solidna tekstowo.
Rotfl'n'lol

