12-30-2005, 01:44 PM
Ja ide do kolezanki, wlasciwie nic specjalnego, ja i pare znajomych osob (ciagle nie jestem pewna ile
), ale zanosi sie na to, ze calkiem fajnie bedzie
No i wlasciwie to troche smiesznie, bo teraz jestem u mojej mamy, wracam dzisiaj wieczorem, dojade jutro, niewiadomo nawet, o ktorej bo sa okropne warunki pogodowe, autokar moze miec okropne spoznienie, tiry nie moga jezdzic po 16 i autokary tez moga przetrzymywac, wiec mozliwe, ze przyjade i bede musiala wychodzic
hock: . W kazdym razie dobrze, ze w ogole zdarze
(Mam nadzieje, ze zdarze, bo warunki sa podobno naprawde straszne
)
), ale zanosi sie na to, ze calkiem fajnie bedzie
No i wlasciwie to troche smiesznie, bo teraz jestem u mojej mamy, wracam dzisiaj wieczorem, dojade jutro, niewiadomo nawet, o ktorej bo sa okropne warunki pogodowe, autokar moze miec okropne spoznienie, tiry nie moga jezdzic po 16 i autokary tez moga przetrzymywac, wiec mozliwe, ze przyjade i bede musiala wychodzic
hock: . W kazdym razie dobrze, ze w ogole zdarze
(Mam nadzieje, ze zdarze, bo warunki sa podobno naprawde straszne
)
"...jam jest Lilith, jam jest pierwsza z pierwszych, jam jest Asztarte, Kybele, Hekate, jam jest Rigatona, Epona, Rhiannon, Nocna Klacz, kochanka wiatru.
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "

