09-03-2004, 07:11 PM
Filon napisał(a):a ja mam tylko takie jedno ale...
nie oceniajcie sceny post punkowej po kilku zespolach widocznych w tv.bo to robicie wy z gatunku 77 (nie jest to obraza).
jest naprawde spora ilosc zespolow undergroudnowych, czy nawet tych bardziej znanych, ktore nei maja tapety na twarzy, nie spiewaja ckliwych popowych pioseneczek o zabarwieniu gitarowym i nie zapraszaja na niedziele do swojego domu kamere mtv...tylko graja punka, ale wam trudno w to uwierzyc.i dla was neiwazne co sie by powiedzialo/napisalo to i tak bedziecie mieli na wzgledzie te kilka komercyjnych zespolow, ktore tak naprawde tworza bardzo zludne wrazenie tej sceny.troche trzeba otworzyc oczy i nic wiecej.
1.Nie jestem ortodoksyjnym punkowcem.Pragnę to zaznaczyć.
2.Nie mam nic do kapel garażowych i tzw.neo-punkowych pod warunkiem,że przestaną "odkrywać Amerykę".Niech sobie grają,proszę bardzo !
3.Mam wrażenie,że powiedzieliśmy w temacie PUNK wystarczająco.Jeśli tak nie jest - odsyłam do fachowej literatury.Ja jedynie z grubsza opisałem swoje zdanie na ten temat.
4.Mam prośbę abyście patrzeli na tematykę muzyki w nieco szerszym aspekcie i nie zawężali przedwcześnie horyzontów poznawczych do kapel takich jak Rancid,SUM 41,Offspring,Whale czy Green Day.
When there's no more room in hell...
the dead will walk the Earth
the dead will walk the Earth

