12-26-2005, 08:56 PM
W życiu słszałem tylko trzy albumy Camel'a: Stationary Traveller, Dust And Dreams i Rajaz. W pamięci utkwił mi ten ostatni, trafił Straight To My Heart. Album brzmi bardzo ciepło, gitarka pięknie przygrywa, chwała panu Latimer'owi za wyczucie klimatu. Wszystkie instrumentalia budują przyjemny melancholijny nastrój (nic tylko wyciągnąć się w fotelu i poddać godzinie relaksu, przenosząc się do krainy bezkresnych piasków, które przemierzają karawny... hehe)... Tak więc na tą chwilę polecam Rajaz, może niedługo nadrobię Camel'owe zaległości i zmienie zdanie...

