12-22-2005, 11:19 PM
Primo: fajnie ze zajrzales 
Secundo: IMO:
I > II > PG > HOTH > III > P > IV > ITTOD -
IV przez zdecydowana wiekszosc (nie tyle krytycy i fani LZ, co po prostu szersza publicznosc i ludzie umiarkowanie interesujacy sie muzyka) jest uznawana za najlepszy album (wynika to wiadomo, gl. przez Stairway to heaven no i z idealnego wpasowania sie w owczesne sympatie muzyczne wiekszosci)
Coda - przyznam uczciwie, recenzje mnie zniechecily, nie znam. Jesli tak, to co jest w niej ciekawego ? Prosilbym jesli mozna o dosc obiektywny komentarz
Swoja droga, trudno bedzie sie klocic z fanem Led Zeppelin - primo- zna ich tworczosc na pamiec, jest nieprzejednany w niektorych sprawach i trudno mu byc obiektywnym (i jest o wiele bardziej zorientowany- ale ciiii
) Niemniej sprobujmy, bedzie chaotycznie, bo mi cos dzis myszka lata:

Innych kawalkow a propos walorow muzycznych IV nie cytowalem (moje zdanie juz wypowiedzialem) i klocic sie nie ma sensu, po prostu co kto lubi. Bo wygladaloby to tak (przyklad)
Wiec podaruje sobie, no moze poza wlasnymi wpadkami, jak ta:
A co do samej recenzji, to powiem uczciwie ze nie podoba mi sie specjalnie, ale ze juz wyrzucilem z siebie co mi lezalo na sercu, to nie wywalalem. Traktuje to na luzie, o muzyce luzne uwagi, a forme bardziej jako wprawke polonistyczna (interpretacje i analizy - pod katem nowej matury, jakby powiedziala to moja polonistka), ktora pozwala mi pisac prace na temat, ktory lubie. No i wiadomo- moze ktos wejdzie, komus sie spodoba, moze ktos podziela zdanie, moze ktos podyskutuje. Chcesz kontynuowac dalej- czemu nie, tym razem ja sie zapytam, zaatakuje dosc zlosliwie- czy podobaja Ci sie teksty Led Zeppelin ? Zapewne odpowiedz bedzie pozytywna, lecz ja chcialbym uslyszec dlaczego
Enjoy !
Wiem, ze po angielsku wyglada wszystko ladnie i zgrabnie ale sama tematyka hmm... dosc pospolita, co jak co, ale chyba zespol wszechczasow powinno stac na wiecej
Jednak suma sumarum to prosze Cie fanie LZ o nauke i rozgrzeszenie, bo w kilku miejscach dalem niestety popis ignorancji. Pokute juz sobie narzucilem, w czasie swiat karne sluchanie I, II oraz In Through The Out Door.

Secundo: IMO:
I > II > PG > HOTH > III > P > IV > ITTOD -
IV przez zdecydowana wiekszosc (nie tyle krytycy i fani LZ, co po prostu szersza publicznosc i ludzie umiarkowanie interesujacy sie muzyka) jest uznawana za najlepszy album (wynika to wiadomo, gl. przez Stairway to heaven no i z idealnego wpasowania sie w owczesne sympatie muzyczne wiekszosci)
Coda - przyznam uczciwie, recenzje mnie zniechecily, nie znam. Jesli tak, to co jest w niej ciekawego ? Prosilbym jesli mozna o dosc obiektywny komentarz

Swoja droga, trudno bedzie sie klocic z fanem Led Zeppelin - primo- zna ich tworczosc na pamiec, jest nieprzejednany w niektorych sprawach i trudno mu byc obiektywnym (i jest o wiele bardziej zorientowany- ale ciiii
) Niemniej sprobujmy, bedzie chaotycznie, bo mi cos dzis myszka lata:Kubus napisał(a):Kurcze, moj tata ma ponad 40 lat i nadal uwaza , ze Led Zeppelin to najgenialniejsza grupa ktora grala kiedykolwiek wiec to juz zalezy raczej od gustow muzycznych.Nie mam swego ulubionego zespolu, naprawde. Kazdy nagral cos minimalnie slabszego, cos co mogloby go wyrozniac. Nawet mogloby sie wydawac Tangerine Dream (gdyby wydali li i jedynie to, co z Virgin Years - to bym byl betonem i bym sie nie zastanawial). No, moze w moim przypadku byloby to Joy Division... ale nagrali raptem dwie plyty studyjne. Ale zespol wszechczasow ? Obiektywnie- The Beatles i Stonesi. Subiektywnie - nie wiem.
Kubus napisał(a):Eee tam , dla mnie Plant ma genialny wokal , idealnie trafia w moje gusta . Bonzo oczywiscie doskonalyO ile ma naprawde ciekawa barwe glosu, to jego falsety draznia mnie niemilosiernie. Bonzo - nie inaczej.
Kubus napisał(a):W sumie z takich przez nich wymyslonych genialnych riffow to na " LZ I " był tylko "Communication Breakdown" ;Pno ok. powinienem dopisac jeszcze Led Zeppelin II i byloby ok (wiadomo, np Heartbreaker, Whole Lotta). co nie zmienia faktu, ze "communication breakdown" jest najbardziej zapamietywalnym i ma kurna zarabistego kopa i moze przez ten jeden uogolnilem. Ok, w ramach pokuty przypominam sobie pierwsze dwa albumy

Innych kawalkow a propos walorow muzycznych IV nie cytowalem (moje zdanie juz wypowiedzialem) i klocic sie nie ma sensu, po prostu co kto lubi. Bo wygladaloby to tak (przyklad)
Cytat:Akustyczny poczatek z piekna partia fletuJestem na tak
Cytat:i wokalnymi frazami RobertaJestem na nie
Cytat: i dramatyczna hard rockowa koncowka z przecudnym solemjestem na tak
Wiec podaruje sobie, no moze poza wlasnymi wpadkami, jak ta:
Kubus napisał(a):ale nie rozumiem dlaczego w recenzji zabraklo wspomnienia o kawalku "Misty Mountain Hop" , to jakies podejrzany brak .O kurna. Rzeczywiscie.
Kubus napisał(a):Genialne "When The Levee Braks " ktore jest przerobka starusienkiej piosenki z lat 30 .Nie wiedzialem, dzieki za informacje. Moze wlasnie dlatego jest taka fajna, za klimat.
Kubus napisał(a):Najwyrazniej nie znasz plyty " In Through The Out Door" Mimo , ze jest to moim zdaniem najgorsza plyta Led Zeppelin ( co nie znaczy ze slaba ) to takie piosenki jak "In The Evening" albo "All My Love" to naprawde wspaniale dziela muzyczne .Znam, acz wlasciwie dosc dawno nie sluchalem, pamietam, ze wleciala mi w ucho szczegolnie Carouselambra i wlasnie All my love. Niemniej jednak Achilles last stand to jest kolos, gigant, etc. i moj ulubiony utwor LZ w ogole, a to nie zaszkodzilo mi dramatyzowac i mozna to usprawiedliwic w ten sposob
A co do samej recenzji, to powiem uczciwie ze nie podoba mi sie specjalnie, ale ze juz wyrzucilem z siebie co mi lezalo na sercu, to nie wywalalem. Traktuje to na luzie, o muzyce luzne uwagi, a forme bardziej jako wprawke polonistyczna (interpretacje i analizy - pod katem nowej matury, jakby powiedziala to moja polonistka), ktora pozwala mi pisac prace na temat, ktory lubie. No i wiadomo- moze ktos wejdzie, komus sie spodoba, moze ktos podziela zdanie, moze ktos podyskutuje. Chcesz kontynuowac dalej- czemu nie, tym razem ja sie zapytam, zaatakuje dosc zlosliwie- czy podobaja Ci sie teksty Led Zeppelin ? Zapewne odpowiedz bedzie pozytywna, lecz ja chcialbym uslyszec dlaczego
Enjoy !
Wiem, ze po angielsku wyglada wszystko ladnie i zgrabnie ale sama tematyka hmm... dosc pospolita, co jak co, ale chyba zespol wszechczasow powinno stac na wiecej
Jednak suma sumarum to prosze Cie fanie LZ o nauke i rozgrzeszenie, bo w kilku miejscach dalem niestety popis ignorancji. Pokute juz sobie narzucilem, w czasie swiat karne sluchanie I, II oraz In Through The Out Door.

