12-22-2005, 07:27 PM
Vanilla Fudge oczywiscie znam , bo jak mógłbym nie znać takiej klasyki
Moze nie jestem na pamiec obeznany w ich dyskografii ale od czasu do czasu lubie posluchac sobie ich plyt i wybranych kawalkow . Bardzo lubie ich debiut ( "Vanilla Fudge" ) , jest to według mnie ich zdecydowanie najlepsza płyta . Nastepne płytki sa niezłe ale to juz nie tak wysoki poziom jak wspanialy debiut . No i wkoncu dzieki tej grupie mamy organy jako obowiazkowy instrument rockowy
. Do tego bardzo lubie wokal Stein'a . Ogolem grupa calkiem niezla .
A wracajac do Iron Butterfly , to zdecydowanie moja ulubiona płyty to "In-A-Gadda-Da-Vida" , a wlasciwie jej strona "B" . Ten utwor to poprostu potega i swietnosc . Jeden z najgenialniejszych utworow rockowych jaki kiedykolwiek powstal . "Heavy" tez jest , tak jak mowisz , bardzo dobre . Uwialbiem ten psychodeliczny klimat w ich utworach. Moim zdaniem ich trzy pierwsze plyty ("Heavy" , "In-A-Gadda-Da-Vida" , "Ball) to juz klasyka i kazdy ma obowiazek je znac
. Doug Ingle to tez calkiem niezly wokalista , ale mnie po dluzszym sluchaniu Butterfly'ow troszke irytuje , moze ta przez ta specyficzna barwe ? Zespol szczerze polecam ,
pozdrawiam
Moze nie jestem na pamiec obeznany w ich dyskografii ale od czasu do czasu lubie posluchac sobie ich plyt i wybranych kawalkow . Bardzo lubie ich debiut ( "Vanilla Fudge" ) , jest to według mnie ich zdecydowanie najlepsza płyta . Nastepne płytki sa niezłe ale to juz nie tak wysoki poziom jak wspanialy debiut . No i wkoncu dzieki tej grupie mamy organy jako obowiazkowy instrument rockowy
. Do tego bardzo lubie wokal Stein'a . Ogolem grupa calkiem niezla . A wracajac do Iron Butterfly , to zdecydowanie moja ulubiona płyty to "In-A-Gadda-Da-Vida" , a wlasciwie jej strona "B" . Ten utwor to poprostu potega i swietnosc . Jeden z najgenialniejszych utworow rockowych jaki kiedykolwiek powstal . "Heavy" tez jest , tak jak mowisz , bardzo dobre . Uwialbiem ten psychodeliczny klimat w ich utworach. Moim zdaniem ich trzy pierwsze plyty ("Heavy" , "In-A-Gadda-Da-Vida" , "Ball) to juz klasyka i kazdy ma obowiazek je znac
. Doug Ingle to tez calkiem niezly wokalista , ale mnie po dluzszym sluchaniu Butterfly'ow troszke irytuje , moze ta przez ta specyficzna barwe ? Zespol szczerze polecam ,pozdrawiam

