12-20-2005, 09:17 PM
U mnie w pedałówie też coś tam się chłlało ale to było - przewaznie - na zasadzie jeden browar na 10 osób, każdy wziął po łyku. i kozaczył jak to potrafi pić browar[dodam że to nie było bynajmniej w 5 klasie]. A teraz przechodząc dziennie koło swojej byłyj pedałówy(obecnie, tfu!, gimnazjum) widze jak gówniarstwo lezie prosto do monopolowego, i nikt mi nie powie że to jest normalnie
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

