12-20-2005, 06:35 PM
"BAllada o Tolkinie Subiecie"
Była sobie raz subieta
Czy ta z chemii?
Nie to nie ta
Przerabiamy ją we czwartki
Bo we wtorek
Jest Kaczorek
(Nie dotykaj bez wiertarki)
Pani Sacharska
Kobieta dziarska
Wiedzę nam do głowy wkłada
TA fizyka
Mi nie styka
I na nic mi się nie nada
Więc nie lubię ja Subiety
I o tym jest ta ballada
NA to słowo krzyczę:
"REty, niech subieta mi stąd spada!"
Subieta jest autorem (o dziwo to jest on) jednego z najbardziej podstawowych zbirów zadań z fizyki, KAczorek bardziej zaawansowanego, a Sacharska Bożena jest moją byłą nauczycielką fizyki. Wiem, ze wiersz betoniasty, ale mam sentyment do niego zajebisty ;]
Była sobie raz subieta
Czy ta z chemii?
Nie to nie ta
Przerabiamy ją we czwartki
Bo we wtorek
Jest Kaczorek
(Nie dotykaj bez wiertarki)
Pani Sacharska
Kobieta dziarska
Wiedzę nam do głowy wkłada
TA fizyka
Mi nie styka
I na nic mi się nie nada
Więc nie lubię ja Subiety
I o tym jest ta ballada
NA to słowo krzyczę:
"REty, niech subieta mi stąd spada!"
Subieta jest autorem (o dziwo to jest on) jednego z najbardziej podstawowych zbirów zadań z fizyki, KAczorek bardziej zaawansowanego, a Sacharska Bożena jest moją byłą nauczycielką fizyki. Wiem, ze wiersz betoniasty, ale mam sentyment do niego zajebisty ;]
"All that's left to say is: Farewell"

