12-16-2005, 01:52 PM
Poruszyło mną 'Pachnidło' Suskinda,poruszyło, wciągnęło,zachwyciło,szczególnie zakończenie i scharakteryzowanie miłości (Chodzi mi o ostatnie zdanie tej książki,nie bede cytowało bo nóż widelec ktoś zechce przeczytać i zepsuje mu niespodzienke). 'Mistrz i Małgorzata' Bułhakowa też wywarli na mnie pewnego rodzaju wrażnie,pokusze się nawet o słowo 'piętno'.Od czasu kiedy skończyłam ją czytać (koło 2,5 roku temu) często do niej wracam myślami a to chyba o czymś świadczy

