12-11-2005, 03:49 PM
Wczoraj oglądałem, wieczorem, końcówka jest dobra, bo nigdy bym się nie spodziewał że mordercą jest... no właśnie.Tylko niektóre rzeczy są maksymalnie naciągane, tj. przychodzi dwóch uzbrojonych policjantów do budynku, a morderca robi ich w ciula jak dzieci. Nie lubię takich filmów o ciotowatych policjantach, amerykanie popadają ze skrajności w skrajność, jak nie super bohater typu Nicholas Cage w filmach to wrzucają totalnie upośledzonych stróżów prawa. :/
bring it on

