12-10-2005, 11:28 AM
Dance Of Death napisał(a):buhehehe ^ to nie chodzi o to ze mi szkoda kasy na wydanie płyty. To trza byc pierdolniętym do N zeby kupywac albumy za 50zł mając je na kompie... bo to nie wiem o czym swiadczy, ale jak na moje oko to o wydawanie kasy na pokaz...
A jak chcesz ratowac wydawnictwa to nie w polsce.
Po co kupować jedzenie jak mozna je ukraść??
poza tym "płyta" stanowi pewną całość, na którą składa się: sama płyta i okładka. Ale lepiej wrzucić wszystko do winampa, nie?
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

