11-29-2005, 12:09 AM
Jasne, ja się z tym zgadzam, chce się coś osiągnąć, jakieś przywileje/prawa/ustępstwa to trzeba o nie walczyć, jednak zawsze należy brać pod uwagę okoliczności w jakich ta walka jest podejmowana, by starania danego środowiska o przywileje/prawa/ustępstwa nie zostały podchwycone jako pretekst do zaoranie tegoż, o czym już mówiłem. Załóżmy hipotetyczną sytuację, że wybory wygrywa PO, a prezydentem jest Tusk, wtedy z perspektywy gajów ich manifestacja jest jaknajbardziej na miejscu bowiem faktycznie może prowadzić do osiągniecia wymiernych korzyści. Powyższe jest jeno przykładem, schemat ten bowiem odnosi się w szerszej mierze do akcji protestacyjnych wszelkich środowisk stanowiących swoistą mniejszość w społeczeństwie, w tym i do naszego. Historia uczy też, że wszelkie powstania narodowowyzwoleńcze Polaków prowadziły jeno do zaostrzonych represji, de facto szkodzących wszelkim środowiskom patriotycznym na ziemiach polskich. Podczas gdy mający wszelkie powstania w dupie Czesi ostatecznie i tak uzyskali niepodległość, i to w tym samym momencie co Polska....
Rotfl'n'lol

