11-03-2006, 02:13 PM
Blood napisał(a):..no z Alice to jest troszku inaczej. Wystarczy posłuchać pierwszych demówek (wydane na płytkach 'Heroin' oraz 'Tasty White Powder') czy nawet debiutu. Pomimo tego, że Cantrell i Staley odcinali się od grunge'u, mogę po latach przyznać, że początki AiC były grunge'owe w muzyce jak i w modzie. Same kawałki dość proste, brzmienie niczym w The Wipers. Wpływy punka są, z tym, że wokal był zdecydowanie niepunkowy, więc może trudno to zauważyć. To, że później rzeczywiście poszli w innnym kierunku to inna sprawabalzac napisał(a):..ale nie zapominajmy, że ten cały grunge jest pochodną punk rockaNie prawda.
Pokaz mi w tworczosci AiC wplywy punka
Grunge jest pochodną punk/rocka, ale nie punk rockiem pod czystą postacią
. Np, takie Joy Division, The Cure również wywodzą się z punk rocka, ale przecież nie można ich nazwać punk rockiem, czyż nie?
Blood napisał(a):To glownie Nirvana ma z tym najwiecej wspolnego. Moze dlatego nie moge jej za dlugo sluchacNie tylko Nirvana. Wczesne Soundgarden, może Pearl Jam rzeczywiście nie (tu masz rację), ale na 100% The Melvins (nie od parady po 20 latach na scenie nagrywają płyty z Jello Biafrą).
rockman1 napisał(a):Ale czy koncert unplugged nie jest najlepszy w dorobku nirvany?? Co sądzicie o piosence "Oh Me" czy "Plateau"?To samo co o 'The Man Who Sold The World", "Lake of fire" i "Where Did You Sleep LAst Night" - fajnie scoverowane


