10-31-2005, 09:49 AM
Acrid napisał(a):Ja w domu mam czysta tolerancje ze strony rodzicow, przestalem chodzic do kosciola, okolo 4 klasy podstawowki, na religie nie uczeszczalem od gimnazjum. Biezmowania nie mam,.. Jakos nigdy mnie to nie bawilo, a rodzice? Hm, ojciec jest w porzadku w 100%, matka uwaza ze to moja sprawa i to ja w przyszlosci moge miec problemy.
hmm skąd ja to znam
tylko że jest mała różnica - kosciół opuściłem tuż po Komunii Św.
a co do wiary to... Jaka by to nie była religia zawsze bedzie zła ! Szatana nie ma - to tylko wymysł kościelny/chrześcijański. Jeśli chodzi o moj stosunek do Boga to... z zasady wierze w to co widać i co można dotknąć, czyli Bóg "odpada". Moim odpowiednikiem do Boga jest poprostu Jezus (przed zmartwychwstaniem, bo w zmartwychwstanie Jezusa tez nie wierze heh) Co do kościoła i jego praw to mnie wogóle nie obchodzą. do spowiedzi nie chodze od jakis 10 lat, a do koscioła trafiam przypadkowo (teraz w sobote byłem na ślubie
). Dla mnie osobiscie religii i Boga mogłoby nie być - napewqno bym nic nie stracił, a Świat przez wieki żyłby z pewnością w pokoju... â
We Are Defenders Of The Faith...

