10-26-2005, 06:53 PM
Dżemik napisał(a):- Virtual XI (wlasciwie to jedna z gorszych plytek Mejdenow, ale to pierwszy album IM, ktory uslyszalem- mam sentyment.. Zreszta Clansman to chyba najlepszy utwor w ich dyskografii)
U mnie to samo
Sam album jest bardzo średni, ale Clansman, i jeszcze futureal to faktycznie cudeńka. I też ten album poznałem jako pierwszy
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

