10-19-2005, 01:56 PM
Na sali porodowej urodziło sie trzech synów, ojcowie to Rysiu z klanu, Olisadebe i Grzegorz Rasiak (Drevninio).
Ale stało sie tak że pięlęgniarki pomieszały dzieci i jako pierwszego wzywaja Rysia z klanu aby jako ojciec rozpoznał swoje dziecko. Po chwili zastanowienia Rysiu wskazuje na małego murzynka. Zdezorientowane pięlegrniarki pytająco i ze zdziweniem wpatruja sie w Rysia a on na to:
- A co mam ryzykować, że trafie Rasiaka?
;)
W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka. Pociąg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho. Nagle słychac jak ktoś dostaje w ryja. Pociąg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek. Zakonnica myśli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja. Modelka myśli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się, złapał zakonnice i dostał w ryja. Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć, on sie uchylił i ja dostałem w ryja. Polak mysli: ale ciul z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go pierdolnę....
Kupiłem ostatnio viagrę przez internet... Ludzie, co sie działo...!!!
2 godziny i 34 minuty najbardziej wyuzdanego i bezwstydnego sexu...
Ale jak się tak człowiek zastanowi... Jak na te 4 dodatkowe minuty to jednak
dość drogo, dość drogo...
* * * * *
W przedszkolu trzej chłopcy chwalą się swoimi dziadkami.
- Mój dziadek pali fajkę i umie puszczać takie ładne kółka buzią - mówi
pierwszy.
- A mój pali papierosy, które sam sobie robi taką maszynką, a potem jak
wypuści dym nosem to wygląda jak smok - dodaje z gestykulacją drugi malec.
- Mój pali takie duże cygara, a dym wypuszcza pupą - kończy trzeci.
- Nie kłam to niemożliwe!
- Ale to prawda!... Kiedy wymieniał majtki, to widziałem ślady po nikotynie.
* * * * *
Idzie Zły Chłopiec po lesie. Spotyka Dobrą Wróżkę. Postanowiła zmienić
trochę charakter Złego Chłopca. Cóż, niech ma...
- Spełnię twoje dwa życzenia, Chłopcze.
- OK. Widzisz to drzewo?
- No.
- To wbij w niego gwoździa. Ale tak, żeby nikt na świecie nie mógł go wyjąć.
- Mówisz-masz. A drugie życzenie?
- Teraz wyjmij tego gwoździa.
-W Zielonej Górze jest taki gość, który ma z 50 lat (48 - przyp. red.) i
nadal uprawia czynnie żużel... Niejaki niezniszczalny i niezatapialny
Andrzej Huszcza, MCR (Mistrz Ciętej Riposty - przyp. red.) przy nim jest
malutki.
TV lokalna, końcówka wywiadu:
- Panie Andrzeju, to może kogoś pozdrowimy...
- Ok... To pozdrawiam żonę, trzy córki i psa... też suka.
Laska robi gościowi... laskę. Ten zaczyna cichuteńko pogwizdywać. Laska - o
dziwo - zaczyna reagować na melodię.
Ten głośniej gwiżdże - laska łapie rytm.
Gościu szybciej - laska szybciej.
Koleś gwiżdże ostro, laska - ostro ciągnie.
Gościu ostatkiem sił gwiiiizd, laska... też.
Osuwa się dziewoja na kolana, opiera zmęczona o ścianę.
A gościu:
- Ku*wa, nie wytrzymię.... Ależ mnie usta bolą....
Przychodzi kobieta do ginekologa
- Panie doktorze coś się z moją cipką dzieje dziwnego. Jest każdego ranka
strasznie wilgotna.
- No cóż, muszę zrobić badanie śluzu
Po badaniu wzywa pacjentkę
- Proszę pani to nie jest śluz tylko ślina!!
- Och doktorku złoty, ja już nie pamiętam, kiedy maż ostatni mi minetkę
robił!! Skąd tam ślina??
- Tego nie wiem, wiem tylko, że to jest ślina
Kobieta postanowiła nie przespać najbliższej nocy i sprawdzić cóż to mąż jej
robi?
Mąż grzecznie położył się do łóżka, i zmylony jej równomiernym oddechem
gdzieś tak po północy wziął latarkę, "świerszczyka" i usadowił się między
jej nogami. Kieruje latarkę na zdjęcie panienki:
- Mmmmmm... to jest cipeczka!!!
Kieruję światło na cipkę żony
- A to!! Tfu,tfu, tfu
Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoją
superhiperpupę wymieniając koło w swoim superhipersamochodzie. Zatrzymuje
się policjant i najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
- Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana ale stoi Pani niebezpiecznie
wyeksponowana na poboczu a ja coś nie widzę trójkąta.
- No.. bo.. ja.. mam wydepilowany, zarumieniło sie dziewczę.
Ale stało sie tak że pięlęgniarki pomieszały dzieci i jako pierwszego wzywaja Rysia z klanu aby jako ojciec rozpoznał swoje dziecko. Po chwili zastanowienia Rysiu wskazuje na małego murzynka. Zdezorientowane pięlegrniarki pytająco i ze zdziweniem wpatruja sie w Rysia a on na to:
- A co mam ryzykować, że trafie Rasiaka?
;)
W przedziale siedzi Polak,Czech, zakonnica i modelka. Pociąg wjeżdza do tunelu, jest zupełnie ciemno i cicho. Nagle słychac jak ktoś dostaje w ryja. Pociąg wyjeżdza z tunelu, Czech trzyma się za policzek. Zakonnica myśli : debil Czech złapał modelkę za kolano i dostał w ryja. Modelka myśli: debil Czech chciał mnie złapać za kolano, pomylił się, złapał zakonnice i dostał w ryja. Czech myśli: cham Polak złapał modelkę za kolano, ona chciała go uderzyć, on sie uchylił i ja dostałem w ryja. Polak mysli: ale ciul z tego Czecha.W nastepnym tunelu znowu go pierdolnę....
Kupiłem ostatnio viagrę przez internet... Ludzie, co sie działo...!!!
2 godziny i 34 minuty najbardziej wyuzdanego i bezwstydnego sexu...
Ale jak się tak człowiek zastanowi... Jak na te 4 dodatkowe minuty to jednak
dość drogo, dość drogo...
* * * * *
W przedszkolu trzej chłopcy chwalą się swoimi dziadkami.
- Mój dziadek pali fajkę i umie puszczać takie ładne kółka buzią - mówi
pierwszy.
- A mój pali papierosy, które sam sobie robi taką maszynką, a potem jak
wypuści dym nosem to wygląda jak smok - dodaje z gestykulacją drugi malec.
- Mój pali takie duże cygara, a dym wypuszcza pupą - kończy trzeci.
- Nie kłam to niemożliwe!
- Ale to prawda!... Kiedy wymieniał majtki, to widziałem ślady po nikotynie.
* * * * *
Idzie Zły Chłopiec po lesie. Spotyka Dobrą Wróżkę. Postanowiła zmienić
trochę charakter Złego Chłopca. Cóż, niech ma...
- Spełnię twoje dwa życzenia, Chłopcze.
- OK. Widzisz to drzewo?
- No.
- To wbij w niego gwoździa. Ale tak, żeby nikt na świecie nie mógł go wyjąć.
- Mówisz-masz. A drugie życzenie?
- Teraz wyjmij tego gwoździa.
-W Zielonej Górze jest taki gość, który ma z 50 lat (48 - przyp. red.) i
nadal uprawia czynnie żużel... Niejaki niezniszczalny i niezatapialny
Andrzej Huszcza, MCR (Mistrz Ciętej Riposty - przyp. red.) przy nim jest
malutki.
TV lokalna, końcówka wywiadu:
- Panie Andrzeju, to może kogoś pozdrowimy...
- Ok... To pozdrawiam żonę, trzy córki i psa... też suka.
Laska robi gościowi... laskę. Ten zaczyna cichuteńko pogwizdywać. Laska - o
dziwo - zaczyna reagować na melodię.
Ten głośniej gwiżdże - laska łapie rytm.
Gościu szybciej - laska szybciej.
Koleś gwiżdże ostro, laska - ostro ciągnie.
Gościu ostatkiem sił gwiiiizd, laska... też.
Osuwa się dziewoja na kolana, opiera zmęczona o ścianę.
A gościu:
- Ku*wa, nie wytrzymię.... Ależ mnie usta bolą....
Przychodzi kobieta do ginekologa
- Panie doktorze coś się z moją cipką dzieje dziwnego. Jest każdego ranka
strasznie wilgotna.
- No cóż, muszę zrobić badanie śluzu
Po badaniu wzywa pacjentkę
- Proszę pani to nie jest śluz tylko ślina!!
- Och doktorku złoty, ja już nie pamiętam, kiedy maż ostatni mi minetkę
robił!! Skąd tam ślina??
- Tego nie wiem, wiem tylko, że to jest ślina
Kobieta postanowiła nie przespać najbliższej nocy i sprawdzić cóż to mąż jej
robi?
Mąż grzecznie położył się do łóżka, i zmylony jej równomiernym oddechem
gdzieś tak po północy wziął latarkę, "świerszczyka" i usadowił się między
jej nogami. Kieruje latarkę na zdjęcie panienki:
- Mmmmmm... to jest cipeczka!!!
Kieruję światło na cipkę żony
- A to!! Tfu,tfu, tfu
Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoją
superhiperpupę wymieniając koło w swoim superhipersamochodzie. Zatrzymuje
się policjant i najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
- Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana ale stoi Pani niebezpiecznie
wyeksponowana na poboczu a ja coś nie widzę trójkąta.
- No.. bo.. ja.. mam wydepilowany, zarumieniło sie dziewczę.

