08-28-2004, 07:29 PM
Dla mnie kościół porostu nie istniej, jestem anrchistą, podchodzącym pod satanizm, ale do kościoła niestey muszę chodzić, bo mi rodzice każą, a raczej tata każe bo mamy to nie obchodzi czy pujdę do kościła czy za kosciół. A co do ksiązy to nazywam ich często tak:
"Pojebana Armia w Czarnych Sutannach" albo
"Przeklęte gnoje w czrnych kieckach"
Chociaz znim przestałem wierzyć byłem nawet mnistrantem, ale to było kiedyś
"Pojebana Armia w Czarnych Sutannach" albo
"Przeklęte gnoje w czrnych kieckach"
Chociaz znim przestałem wierzyć byłem nawet mnistrantem, ale to było kiedyś
Meine Ehre heisst Treue

