10-09-2005, 01:55 PM
A mi się np. High Hopes mniej podoba, bardziej wolę instrumentalne utwory na tej płycie. Co do samego Division Bell - wg mnie za dużo smęcenia i utworów prawie że popowych. Co nie zmienia faktu, że słucha się tego przyjemnie.
A propos hard-rockowego PF - nie chodzi o to, aby Anglicy byli drugim AC/DC. Wg mnie powinni trzymać się szufladki zespołu rockowego (trochę więcej utworów w stylu "Dogs", "Have a cigar", "Time", "Money", "One of these days"), a nie dryfowali w stronę muzyki bardziej przystępnej, popularnej, jak to robili na ostatnich płytach
A propos hard-rockowego PF - nie chodzi o to, aby Anglicy byli drugim AC/DC. Wg mnie powinni trzymać się szufladki zespołu rockowego (trochę więcej utworów w stylu "Dogs", "Have a cigar", "Time", "Money", "One of these days"), a nie dryfowali w stronę muzyki bardziej przystępnej, popularnej, jak to robili na ostatnich płytach

