10-07-2005, 06:25 PM
Nic dodać nic ująć - świeta prawda i basta. Ja rowniez, pomimo iz holubie wielu nowym kapelom progrockowym (Porki itp.), to w przypadku KC jestem ortodoksem - Od In The Court... do Red to najlepszy okres. Trojka plyt z lat 80-tych jak dla mnie slabiej. Jednak warto dodac iz w latach 90-tych i terazniejszych KC wiele zyskalo w moich oczach - THRAK, Construcktion... i Power To Believe to bardzo dobre plyty nawiazujace czesto gesto do wspanialych wzorcow z Lark's..., Starless.. czy Red. Utwory jak VROOOM, Dinosaur czy Level Five to w prostej linii kontynuacja dokonan "zlotego" skladu z Wettonem na wokalu. Polecam...
Fripp zas powinien byc stawiany na rowni z wielkimi awangardowej muzyki klasycznej XX wieku, zas In the Court... to dzielo ponadczasowe (no i Red takze hehe)
Fripp zas powinien byc stawiany na rowni z wielkimi awangardowej muzyki klasycznej XX wieku, zas In the Court... to dzielo ponadczasowe (no i Red takze hehe)

