10-04-2005, 07:40 AM
Malina_Filth napisał(a):Metalmania pod względem muzycznym była interesująca, ale nie było żadnego poczucia zjednoczenia, w Katach widziałam grupki ludzi, a na Woodstocku czuło się klimat nawet jak muza leciała z namiotów....
Bo na metalmanie chiodzą burżuje, dla któych wszelka zabawa na koncertach jest passe. Nikt normalny na ten badziew już nie jeździ, nie mam zamiaru wydawać 120 zeta na wystep jednej czy dwóch formacji z których jedna nie dojedzie, a drugiej dziubiński przerwie koncert po 30 minutach, lub nagłośnienie będzie kompletnie zrypane. Metalmanii mówimy stanowcze nie!
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo


