10-04-2005, 12:23 AM
Alkohol na Woodstocku to pozytyv, cały Woodstock na pivie jeździłam i było różovo...Megalibacja sprzyjała baardzo kontaktom międzyludzkim-tylu happy i miłych ludzi jak na Woodstocku się nie spotyka na co dzień...W Katach na Metalmanii prohibicja utrudniała bardzo intergrację, na koncertach ludzie nie mieli tyle speeda, żeby się porządnie bawić...Metalmania pod względem muzycznym była interesująca, ale nie było żadnego poczucia zjednoczenia, w Katach widziałam grupki ludzi, a na Woodstocku czuło się klimat nawet jak muza leciała z namiotów....

