10-03-2005, 07:32 AM
ja jestem po stronie Jałokima w tej dyskusji
ja na Woodstock w tym roku nie jechałem dlatego, że grają tam zajebiste kapele (np. KSU, bo to mi pasiło jako jedyne) tylko dlatego, że to jest jakieś przeżycie pojechać z przyjaciółmi na taki festiwal i dobrze się bawić (wprawdzie przy alkoholu, ale nie tylko...a, i ulany nie chodzę, bo to nie w moim stylu)... bawiłem się wprost świetnie i to nie przez muzykę (która nawet mnie zaskoczyła, bo myślałem, że będzie kiepsko, a mi się nawet podobało) tylko przez to poczucie jedności i świetną atmosferę... i nie żałuję, że straciłem trochę pieniędzy na to, bo było warto... jak dla mnie...
ja na Woodstock w tym roku nie jechałem dlatego, że grają tam zajebiste kapele (np. KSU, bo to mi pasiło jako jedyne) tylko dlatego, że to jest jakieś przeżycie pojechać z przyjaciółmi na taki festiwal i dobrze się bawić (wprawdzie przy alkoholu, ale nie tylko...a, i ulany nie chodzę, bo to nie w moim stylu)... bawiłem się wprost świetnie i to nie przez muzykę (która nawet mnie zaskoczyła, bo myślałem, że będzie kiepsko, a mi się nawet podobało) tylko przez to poczucie jedności i świetną atmosferę... i nie żałuję, że straciłem trochę pieniędzy na to, bo było warto... jak dla mnie...
![[Obrazek: Filczek.gif]](http://imagegen.last.fm/ElliottSmith/oartists/Filczek.gif)
Chuck Norris przywalił Twojej Starej z Zidane'a.


