09-29-2005, 04:26 PM
Są zwlennicy pieców tranzystorowych i lampowych, Lampa najlepiej brzmi kiedy sie ją podgłośni (poczytajcie o pracy wzmacniaczy lampowych to sie dowiecie dlaczego tak sie dzieje) Moc wzmacniacza lampowego nie jest taka sama jak porównywalna wzmacniacza tranzystorowego (np 100W lampa jest głośniejsza od 100W tranzystoraPozatym lampy trzeba wymieniać co ok rok albo półtora. Są też dosyć drogie (nie radzę sie kusić na wzmacniacze lampowe o śmiesznie niskiej cenie - wiem z doświadczenia)
Tranzystor to tranzystor.. możesz go włączyć iwyłączyć kiedy chce Ci sie grać, nie jest wazna głośność - zawsze będzie miał podobne brzmienie no i tanie piece tranzystorowe brzmią poprostu dupnie okropnie i wogóle.
Są jeszcze hybrydy (przedwzmacniacz lampa - moc tranzystor) najsławniejszy wzmacniacz tego typu to Marshall Modefour (dwa przedwzmacniacze lampowe
)
Przeważnie rozbija sie o cenę, można oczywiście kupić wzmacniacz lampowy od jakiegoś "magika" za mniej niż 2000zł który będzie kopią Messy, lecz nie jestem pewien czy to nie były by wywalone pieniądze w błoto i nie lepiej zakupić jakiegoś Line6 za taką samą cenę
Tranzystor to tranzystor.. możesz go włączyć iwyłączyć kiedy chce Ci sie grać, nie jest wazna głośność - zawsze będzie miał podobne brzmienie no i tanie piece tranzystorowe brzmią poprostu dupnie okropnie i wogóle.
Są jeszcze hybrydy (przedwzmacniacz lampa - moc tranzystor) najsławniejszy wzmacniacz tego typu to Marshall Modefour (dwa przedwzmacniacze lampowe
)Przeważnie rozbija sie o cenę, można oczywiście kupić wzmacniacz lampowy od jakiegoś "magika" za mniej niż 2000zł który będzie kopią Messy, lecz nie jestem pewien czy to nie były by wywalone pieniądze w błoto i nie lepiej zakupić jakiegoś Line6 za taką samą cenę

