09-28-2005, 02:35 PM
JAk do mnie ŚJ przychodą, to mówię, ze z chęcią bym pogadał, ale ostatnio miałem transfuzję i kiepsko się czuję
skutkuje
.
Ostatnio na religii prawie pozabijałem się z katechetką o to, czy wiara to prywatna sprawa każdego, bo ta chciała mi wcisnąć, że nie; gdyż każdy wierzący to przykład dla innych et.c.
Co wy na t powiecie?
skutkuje
.Ostatnio na religii prawie pozabijałem się z katechetką o to, czy wiara to prywatna sprawa każdego, bo ta chciała mi wcisnąć, że nie; gdyż każdy wierzący to przykład dla innych et.c.
Co wy na t powiecie?
"All that's left to say is: Farewell"

