09-28-2005, 03:21 PM
Morte napisał(a):-lilith- napisał(a):Tylko nei dały mi mojego tłumaczenia tego snu dokończyćMoże się bały, że jakąś zakazaną prawdę biblijną odkryję
Jak ja próbowałem gadać z kilkoma babciami Jehowymi też nie dały do końca przedstawić mi (i mojej koleżance) swojego zdania. Jak zaczynasz przejmować inicjatywę w rozmowie starają się Cię zagadać/zakrzyczeć.
Ale młodzi ŚJ nie są źli, myślą w miare logicznie i mają szacunek dla rozmówcy.
Dokładnie. Właśnie zdałams obie sprawę, jak to napisałeś, że prawie mnie nie dopuszczały do głosu. Najczęściej zadawałam tylko pytania :?
I wiem, że może to jest dzwine, ale wydaje mi się, że gdyby przyszły jakieś świątobliwe staruszki, to bym z nimi zupełnie inaczej rozmawiała. Pewnie bym zaczęła im jakieś głupoty gadać, tak jak ReTuRn o jakiejś transfuzji, szatanie itd.
No ale te dziewczyny, które do mnie przychodzą mają 20 kilka lat

Edit: Właśnie czytam o tym, jak wyszkolić swoje sumienie
hock:
"...jam jest Lilith, jam jest pierwsza z pierwszych, jam jest Asztarte, Kybele, Hekate, jam jest Rigatona, Epona, Rhiannon, Nocna Klacz, kochanka wiatru.
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "


Może się bały, że jakąś zakazaną prawdę biblijną odkryję 