09-28-2005, 03:06 PM
gannon napisał(a):Owszem rozmawiałem z nimi. Nic ciekawego mi nie powiedzieli. Zaczęło się od pytania: "Czy zauważyłeś te wszystkie nieszczęścia na tym świecie i dlaczego Bóg na to pozwala?"
No to powiedziałem, że zauważyłem i zapytałem "O co chodzi?" No to pan Jechowy się zasmucił i go zatkało, wtedy włączyła się do akcji jego "siostra" i mi wcisnęli gazetkę, którą skrzętnie przeczytałem i z której gówno się dowiedziałem. Jakieś wyjęte z kontekstu fragmenty Pisma Świętego wplecione w durny artykuł. Wyrzuciłem.
A to, że Jezus chodził po ludziach i głosił(...) to prawda, ale czasy mamy nieco inne.
No to ja to wiem
Mi się też to niezbyt podoba, właściwie to szanuję ich za to, że naprawdę robią to w co wieżą. Chociaż to też na pewno nie jest u nich reguła. No ale mi się całkiem fajni Świadkowie trafili
Przeczytałam płaśnie kilka stron tej gazetki o końcu świata i stwierdzam, ze strasznie naciągane to jest. (O czym poinformowałam ich też ostatnio, wytłumaczyłam tez po swojemu sen jakiegoś tam gościa, który niby proroczy jest. Stwierdziły, że to nie możliwe(moje wytłumaczenie), no ale i tak lubię z nimi gadać
Tylko nei dały mi mojego tłumaczenia tego snu dokończyć
Może się bały, że jakąś zakazaną prawdę biblijną odkryję
"...jam jest Lilith, jam jest pierwsza z pierwszych, jam jest Asztarte, Kybele, Hekate, jam jest Rigatona, Epona, Rhiannon, Nocna Klacz, kochanka wiatru.
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "
Czcijcie mnie w głebi serc waszych, składajcie ofiare z aktu miłosći i rozkoszy... "


