09-24-2005, 01:13 PM
Vlkodlak napisał(a):ja widziałam wczorajJeżeli piszesz, że nie grałaś, to znaczy, że nie rozumiesz. Moje wrażenia? Zajebista grafika, tła i klimat. Ale jest kilka ale :] Za dużo Clouda =D nie lubię go, pedalski jakiś. Nudny. Za dużo melodramatyczno-rhomantycznych wstawek z jego laską (Aeris), za dużo rhomantycznych midi i totalnie spieprzone zakończenie. Taki happy endzior, że Spielberg by się nie powstydził
A i mój ulubiony bohater był tylko przez parę minut. Hańba! Na pohybel!
i żeby nie było wątpliwości jest to moja jedyna styczność z ff. Nie będę w to grać xD
tego filmu i nie czujesz klimatu, film jest skierowany dla przedewszystkim dla graczy jak na początku można przeczytać, i oni mając za sobą kilkadziesiąt, niekiedy kilkaset godzin spędzonych z grą która wyszła juz troche lat temu i była rewolucyjna jak na swoje czasy, prezentowałą znakomita grafike, fabułe i grywalonść... tylko oni mogą poczuć to co kiedyś, powiem wam, że się popłakałem gdy zaczeła sie walka z bahamutem a potem do drużyny dołączali kolejni członkowie
wróciły wspomnienia, film świetny technicznie, fabuła mogłaby być lepsza, ale i tak warto obejrzeć, szczególnie dla tych którzy grali w final fantasy 7


. Moje wrażenia? Zajebista grafika, tła i klimat. Ale jest kilka ale :] Za dużo Clouda =D nie lubię go, pedalski jakiś. Nudny. Za dużo melodramatyczno-rhomantycznych wstawek z jego laską (Aeris), za dużo rhomantycznych midi i totalnie spieprzone zakończenie. Taki happy endzior, że Spielberg by się nie powstydził