09-21-2005, 04:58 PM
Odyn napisał(a):Najlepszy był pomysł z gosciem, któremu wstrzyknięto trucizne a odtrutkę miał w sejfie, musiał wprowadzać po kolei wszystkie szyfry wypisane na ścianie i był oblany czymś łatwopalnym a do oświetlania miał świeczkę.
Jeżeli chodzi o aktorów to zaskoczyło mnie to że w tym filmie zagrał Cary Elwes czyli Robin Hood z Facetów w Rajtuzach, dawno nie widziałem go w zadnym filmie.
Ja tez sie zdziwilem bo koles zazwyczaj gral w filmach gejowate role.
m a s t e r s o f m e t a l, a g e n t s o f s t e e l !

