09-21-2005, 04:11 PM
Najlepszy był pomysł z gosciem, któremu wstrzyknięto trucizne a odtrutkę miał w sejfie, musiał wprowadzać po kolei wszystkie szyfry wypisane na ścianie i był oblany czymś łatwopalnym a do oświetlania miał świeczkę.
Jeżeli chodzi o aktorów to zaskoczyło mnie to że w tym filmie zagrał Cary Elwes czyli Robin Hood z Facetów w Rajtuzach, dawno nie widziałem go w zadnym filmie.
Jeżeli chodzi o aktorów to zaskoczyło mnie to że w tym filmie zagrał Cary Elwes czyli Robin Hood z Facetów w Rajtuzach, dawno nie widziałem go w zadnym filmie.
Gods, monsters and men
We'll die together in the end.
We'll die together in the end.

