09-16-2005, 05:34 PM
To nawiązując do ostatniego posta aczkolwiek odbiegając nieco od niego (
). 90% zawodów w których zatrudniane są osoby z wyższym wykształceniem, mógłby wykonywać każdy po maturze, po krótkim przeszkoleniu. Tyle że u nas gdzie niegdzie nawet sprzątaczka musi mieć wyższe wykształcenie(!). Po prostu, wg. mnie, my, Polacy(Dżizas jak to brzmi) musimy zacząć choć odrobinkę się szanować. To jest paranoja że np. gość który powiedzmy jest inżynierem musi umieć 2 a już najlepiej 3 języki! jak jakiś żabojad nie umie się dogadać po angielsku to jego problem, a nie mój. Poza tym może warto wreszcie zauważyć że w związku z tym że jesteśmy w unii, nasz język też jest urzędowy... itd itd...
). 90% zawodów w których zatrudniane są osoby z wyższym wykształceniem, mógłby wykonywać każdy po maturze, po krótkim przeszkoleniu. Tyle że u nas gdzie niegdzie nawet sprzątaczka musi mieć wyższe wykształcenie(!). Po prostu, wg. mnie, my, Polacy(Dżizas jak to brzmi) musimy zacząć choć odrobinkę się szanować. To jest paranoja że np. gość który powiedzmy jest inżynierem musi umieć 2 a już najlepiej 3 języki! jak jakiś żabojad nie umie się dogadać po angielsku to jego problem, a nie mój. Poza tym może warto wreszcie zauważyć że w związku z tym że jesteśmy w unii, nasz język też jest urzędowy... itd itd...
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

