09-12-2005, 09:26 PM
ciekawy zespol. przeszedl ewolucje od drapieznego szorstkiego industrialu przez etap nagrywania popowych coverow (leben heisst leben, in the army now - oczywiscie w "laibachowskim" stylu) do ostatniej plyty czyli WAT. trudno powiedziec co w ich tworczosci lubie najbardziej, ale raczej jest to wlasnie ten militarystyczno-pompatyczno-marszowy styl podszyty ironia (chocby 'dadaistyczna' swastyka) ktorej brak "smiertelnie powaznym" zespolom typu Von Thronstahl, do ktorych Laibachowi blisko tylko stylistycznie... podoba mi sie tez teatralnosc ich muzyki, ktora bylo obecna juz od samego poczatku i znalazla swoj najpelniejszy wyraz na plycie Krst, chyba najambitniejszym dziele tej formacji. ogolnie zespol i jego wklad w muzyka bardzo sobie cenie i chetnie do niego wracam, jednak nie moge oprzec sie wrazeniu ze jakby troche zbladl i zmatowial. ostatnia plyta brzmi calkiem niezle ale jest taka jakby plytka, nie ma w niej tego niepokoju. tak samo symbolika, ktora sobie zaadoptowali nie wywiera juz takiego wrazenia jak kiedys, a to dlatego ze sie z czasem opatrzyla, no swiat tez sie zmienil 
a co dalej bedzie czas pokaze...

a co dalej bedzie czas pokaze...

