09-07-2005, 02:24 PM
osobiście mam dość nietypowy pogląd na sprawę wiary. Uważam bowiem, że człowiek PRAWDZIWIE mądry nie może być wierzący. Wiem - teza jest nieprawdziwa, do dupy itp. Dajcie mi tylko uzasadnić moje zdanie...
Każda mądra istota ludzka ma w swej naturze ciekawość, którą rozbudzają niemal wszystkie zjawiska wokół niej. Człowiek taki zadaje pytania. Dlaczego? Co? Jak? Kiedy?
Oczekuje sensownej, uzasadnionej odpowiedzi, aby mógł zaspokoić ową ciekawość.
Są pytania trudne i są trudniejsze. Na niektóre jesteśmy sami w stanie znaleźć zadowalającą nas odpowiedź, na inne nie.
I tutaj taki człowiek trafia na wiarę, która oferuje mu odpowiedzi, których szuka. Odpowiedzi na pytania najtrudniejsze.
Jednak te odpowiedzi rodzą kolejne pytania.
Dlaczego Jezus zmartwychwstał?
Jak tego dokonał?
Kiedy nastąpi Dzień Sądu?
I po raz koeljny znajduje odpowiedź w wierze.
Tym razem nie pełną i nie satysfakcjonującą.
Brzmi ona bowiem : "Wierz, bo wiara czyni cuda"..
Tak to czuję i zdania nie zmienię. Dopatrywać się działalności stwórcy w każdym aspekcie mego życia nie zamierzam. Sceptycyzm wpisany jest w moje życie i uniemożliwia bezkrytyczne podejście do tematyki tego typu.
Religia jest dla słabych , którzy nie potrafią sami zbudować swojego życia, wykształcić własnego kodeksu moralnego na podstawie obserwacji świata. Dla słabych charakterów, które popadają w rozpacz na myśl o nieuniknionym i nie pojmujących natury wszechrzeczy.
Jest jednak dla nich azyl.
Wiara.
Amen.
Pokój Wam bracia...
Każda mądra istota ludzka ma w swej naturze ciekawość, którą rozbudzają niemal wszystkie zjawiska wokół niej. Człowiek taki zadaje pytania. Dlaczego? Co? Jak? Kiedy?
Oczekuje sensownej, uzasadnionej odpowiedzi, aby mógł zaspokoić ową ciekawość.
Są pytania trudne i są trudniejsze. Na niektóre jesteśmy sami w stanie znaleźć zadowalającą nas odpowiedź, na inne nie.
I tutaj taki człowiek trafia na wiarę, która oferuje mu odpowiedzi, których szuka. Odpowiedzi na pytania najtrudniejsze.
Jednak te odpowiedzi rodzą kolejne pytania.
Dlaczego Jezus zmartwychwstał?
Jak tego dokonał?
Kiedy nastąpi Dzień Sądu?
I po raz koeljny znajduje odpowiedź w wierze.
Tym razem nie pełną i nie satysfakcjonującą.
Brzmi ona bowiem : "Wierz, bo wiara czyni cuda"..
Tak to czuję i zdania nie zmienię. Dopatrywać się działalności stwórcy w każdym aspekcie mego życia nie zamierzam. Sceptycyzm wpisany jest w moje życie i uniemożliwia bezkrytyczne podejście do tematyki tego typu.
Religia jest dla słabych , którzy nie potrafią sami zbudować swojego życia, wykształcić własnego kodeksu moralnego na podstawie obserwacji świata. Dla słabych charakterów, które popadają w rozpacz na myśl o nieuniknionym i nie pojmujących natury wszechrzeczy.
Jest jednak dla nich azyl.
Wiara.
Amen.
Pokój Wam bracia...

